Już nie jestem Charlie

Rysunek po trzęsieniu ziemi we Włoszech w środę 24 sierpnia, opublikowany tydzień później - był czas na refleksję
Rysunek po trzęsieniu ziemi we Włoszech w środę 24 sierpnia, opublikowany tydzień później - był czas na refleksję Charlie Hebro
Nie lubię poprawności politycznej. Nienawidzę religijnych fanatyków zabijających ludzi. Nie ma świętości, której nie można skrytykować. Jeszcze do przedwczoraj uważałam też, że humor nie ma granic i oczywiście ja też byłam Charlie.

Uważam, że gdyby głupota miała skrzydła, obecny naczelny tego tygodnika latałby jak gołębica. Z niechęcią i odrazą przygotowałam odpowiedź na ich bardzo głupi rysunek.
Te foty przecież nie przedstawiają grillowanych żabich udek, prawda? Też przesadziłam?

Ze złością radzę im kupić jeszcze więcej świeczek i kredek. Arcybiskup Krasicki uważał przecież:
Czytaj i pozwól, niech czytają twoi,
Niech się z nich każdy niewinnie rozśmieje.
Żaden nagany sobie nie przyswoi,
Nicht się nie zgorszy, mam pewną nadzieję.
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi,
Niechaj występek jęczy i boleje.


Ja już nie jestem Charlie.
Trwa ładowanie komentarzy...