Szanowny Panie pośle, coś nie tak z Pańską pupą?

youtube
Kielecki Poseł Tarczyński, walcząc o naszą wspólną narodową pomyślność, z pewnością nie miał czasu na studiowanie sztuki współczesnej, w tym dorobku Quentina Tarantino – takiego reżysera z USA, uhonorowanego wielokrotnie Złotymi Globami oraz Oscarami. Dlatego pewnie umknął mu źródłosłów użytego w stosunku do Redaktora Lisa powiedzenia: „zrobię Ci jesień średniowiecza”. To jest moja branża, więc chętnie szczegóły dogłębnie wyjaśnię. :)

To ten Poseł, co do Prezydenta Wałęsy napisał: „Zapraszam Cię na solo, bydlaku”. Prezydent oczywiście się nie zniżył i nie ustosunkował, ale atletycznie zbudowany, znany z udziału w maratonach Redaktor Lis parsknął śmiechem i łobuzersko zaproponował: „Tarczyński, chcesz na solo? Zapraszam”. Poseł się żachnął i zapiszczał jak pyskaty bokser po wadze: „Chcę. Z Tobą bezrobotny leszczu. Przyjmuję 'zaproszenie' i zrobię Ci jesień średniowiecza. Gdzie? Zgadnij Einsteinie”.

Einstein był wyjątkowo rozpustnym samcem, ale Pan Poseł zapewne tego również nie odnotował i nie tę cechę miał na myśli, tak wyzywając Pana Redaktora. Ciekawsze dla mnie jest użycie kultowego grepsu o jesieni średniowiecza. Świetna, dla mnie najlepsza polska tłumaczka list dialogowych z Hollywood – Elżbieta Gałązka Salamon (dygam nóżką) – poetycko wykorzystała tu tytuł książki Johana Huizinga „The Autumn of the Middle Ages” do przetłumaczenia tekstu wypowiadanego przez Vinga Rhamesa, grającego Marsellusa Wallace w filmie „Pulp Fiction” Quentina Tarantino. W wersji pisanej scenariusza brzmiało to: „I'm gonna git Medieval on your ass.” Rhames wypowiadał to: „I'mma get Medieval on your ass!”

Myślę, że dla Pana Posła ważne są też okoliczności użycia przez Marsellusa Wallace tych właśnie słów. Otóż w filmie Marsellus właśnie został upokorzony i doodbytniczo zgwałcony przez ochroniarza i mordercę o imieniu Zed, granego przez Petera Greenea. Uwalnia go bokser z jego własnej stajni – Butch Coolidge, grany przez Brucea Willisa. Wallace, jako gangster stosujący popularną od ponad 3800 lat, nie tylko w Babilonie zasadę, obiecuje właśnie Zedowi mocny rewanż. Oryginalna lista dialogowa tej sceny z powyższej stopklatki brzmi:

BUTCH
You okay?

MARSELLUS
Naw man. I'm pretty fuckin' far from okay!

Long pause.

BUTCH
What now?

MARSELLUS
What now? Well let me tell you what now.
I'm gonna call a couple hard pipe-hittin' niggers,
who'll go to work on homes here with a pair
of pliers and a blow torch.

(to Zed)
Hear me talkin' hillbilly boy?! I ain't through
with you by a damn sight.
I'm gonna git Medieval on your ass.

Trudno powiedzieć, jaką treść chciał przekazać Panu Redaktorowi Pan Poseł, czerpiąc z tego pięknego filmu. Krytycy filmowi spierają się w interpretacjach. Ja przychylam się do takiej: „teraz zawołam paru moich bandziorów z twardymi rurami, którzy popracują nad tobą szczypcami i palnikiem. Posłuchaj białasie, zrobią ci w dupie średniowiecze”.

Zastanawiam się, co dokładnie w takiej sytuacji zrobiłby interlokutorowi Hammurabi. I czego musiał doświadczyć Pan Poseł, że takie właśnie rzeczy Redaktorowi obiecuje. Coś ma nie tak?
Trwa ładowanie komentarzy...